Powinnam napisać co działo się u mnie przez ten ostatni czas.
O moich planach wyjazdu już wypominałam. Wyjechałam na jakiś czas, a tam nie miałam dostępu do Internetu.
Ludzie, z którymi znam się od lat w ciągu tego ostatniego roku bardzo się zmienili. Niestety w większości na gorsze

W efekcie wyszło na to, że z tymi z którymi zawsze spędzałam mnóstwo czasu widywałam się mało, albo wcale, a z tymi z którymi miałam mniejszy kontakt zaczęłam rozmawiać dużo więcej.
A teraz o tym co nie podobało mi się najbardziej.
Wyobraźcie sobie, że chłopak rok młodszy ode mnie ma 25-letnią dziewczynę. Dziewczyna raczej nie głupia, bo po studiach. Magistra obroniła podobno tak, że nic tylko klaskać.
Ten chłopak to pies na baby, zresztą jak każdy facet w jego rodzinie. Ona zawsze bardzo go pilnowała. Zaszła z nim w ciążę i od tego czasu wszędzie z nim jeździła. Nie odstępowała go na krok. Dzień przed wyznaczonym terminem porodu pojechała z nim na dyskotekę

Dla mnie to wyraz kompletnego braku wyobraźni i skrajnej nieodpowiedzialności!
Niedawno urodziła im się córka.
Mama i dziecko siedzieli w szpitalu, a pan tato jeździł po dyskotekach. Oczywiście nie bawił się tam sam. Z dziewczyną, która ma 15 lat robił rzeczy, którymi mamie raczej pochwalić by się nie mogła.
Co gorsze to nie było tak, że on ją zbajerował, a ona niczego nie świadoma dała się podejść. Doskonale wiedziała, jaka jest jego sytuacja i, że kilka dni wcześniej urodziło mu się dziecko

Moi znajomi nie zachowywali się lepiej. Wiedzieli co on z tą dziewczyną wyprawiał i w ogóle im to nie przeszkadzało. Nawet mam wrażenie, że urósł w ich oczach

Dla mnie to niepojęte!
P.S. Mam do Was pytanie. Czy nie widzieliście w Internecie jakiś ciekawych stojaków na płyty?? Tylko, żeby nie kosztowały fortuny. Jeżeli natkniecie się na coś ciekawego to bardzo proszę, o przesłanie linka
-
pannanikt89:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›